Miejski Ośrodek Kultury w Głogowie. Jednostka organizacyjna Gminy Miejskiej Głogów.
Plan imprez do pobrania
GRUDZIEŃ 2018
Regulamin uczestnictwa 
POBIERZ

01.07.2018r. (niedziela)
Głogów Marina, ul. Obozowa 2

Kiedy szanty są w Głogowie
Cały świat nabiera treści
Wtedy chętniej słucha człowiek
Morskich opowieści


Zapraszamy serdecznie na drugą część
6 Festiwalu "Szanty w Porcie"

Program:

17.00  Szanty dla dzieci 
          Mirosław "Koval" Kowalewski z zespołem Zejman & Garkumpel
18.00  Własny Port
19.30  Zejman & Garkumpel

Wstęp wolny
 

ZEJMAN & GARKUMPEL

Wszystko zaczęło się w 1985, kiedy to zakochany w wodzie Mirek Kowalewski zwany „Kovalem”, postanowił ziścić swe muzyczne marzenia. Wraz z przyjacielem wodniakiem, Romkiem Wojciechowskim, założył duet. W tamtych czasach na topie był inny duet: „Simon & Garfunkel”. Koval i Romek sparafrazowali tę nazwę i tak powstał „Zejman & Garkumpel”. Gitarowe brzmienie i autorskie teksty rodem z „morskich opowieści” ujęły słuchaczy. Początkowo było to dość wąskie grono żeglarzy z klubu „PASSAT” przy ZM URSUS.

Na pierwsze sukcesy nie trzeba było długo czekać. Jeszcze w tym samym roku (początkowo) duet „Zejman & Garkumpel” zdobył wyróżnienia na Festiwalu „Złoty Kur” w Warszawie za piosenkę „Samantha” oraz na Festiwalu „Wiatrak” w Świnoujściu. Lata 80. upływają Zejmanowi w atmosferze festiwali muzycznych, na których jest zresztą często i wysoko wyróżniany. W 1988 roku zespół wyjeżdża do Niemiec i Francji z „Teatrem Morskim”. W 1990 muzycy Zejmana wyjeżdżają w trasę koncertową po ZSRR, a ich występy nabierają coraz większego rozmachu. Rozpoczyna się współpraca Zejmana z ogólnopolską telewizją. Zespół zapraszany jest do popularnych programów takich, jak: „Domowe przedszkole” (TVP1) , „Bezludna Wyspa” (TVP2)„Śpiewające fortepiany” (TVP2)„Od przedszkola do Opola” (TVP1) i inne. Występuje również w radiu: PR 1, PR Białystok, PR Szczecin, PR Olsztyn. Zdobywa nagrodę miesiąca Radia Dla Ciebie.

W 1990 roku pojawiają się pierwsze wydawnictwa muzyczne Zejmana: „Szanty”. Potem jest jeszcze lepiej, a w dorobku zespołu znajduje się obecnie 12 wydawnictw. Warto dodać, że Zejman & Garkumpel tworzy nie tylko muzykę dla dorosłych. Wychodząc z pedagogicznego założenia, że muzyka również uczy i wychowuje, Zejman nagrywa serię płyt z piosenkami dla dzieci. Rokrocznie przygotowuje też nowe przedstawienia estradowe dedykowane najmłodszym amatorom wody i piosenki żeglarskiej. Od 1995 roku powstaje 8 muzycznych spektakli dla dzieci. Autorem tekstów jest Mirek Koval Kowalewski, a oprawą muzyczną zajmuje się Zbyszek Murawski. Obaj panowie odpowiadają też za choreografię i reżyserię przedstawień. W 2007 roku wchodzi na kinowe ekrany pełnometrażowy, animowany film dla dzieci, pt. „Wielka wędrówka” z muzyką w wykonaniu Zejmana a skomponowaną przez członków zespołu: Tadeusza Melona i Zbyszka Murawskiego.

Przez ponad 20 lat istnienia Zejman & Garkumpel dał ponad 2000 koncertów, nagrał 12 płyt oraz kilkanaście żeglarskich hitów. Takie piosenki, jak „Samantha”, „Szanta dziewicy” czy „Anioły Żywioły”, są nie tylko powszechnie znane publiczności,

ale i odtwarzane przez innych artystów.

W ciągu tych ładnych kilku lat wielokrotnie zmieniał się skład zespołu oraz brzmienie. Obecnie zespół Zejman & Garkumpel tworzą: Mirek Koval Kowalewski (wokal, gitara), Zbyszek Murawski (gitara, wokal), Monika Szulińska (instrumenty perkusyjne), Adam Rakowski (gitara basowa), Tadeusz Melon (instrumenty smyczkowe) i Marcin Lemiszewski (perkusja). Gościnnie występują z Zejmanem: znakomity akordeonista Jacek Michalak oraz basista Jacek Szuliński.

Aktualnie zespół Zejman & Garkumpel jest w czołówce polskich wykonawców spod znaku marzeń, wiatru i przygody. Swoją pozycję zawdzięcza nie tylko świetnym kompozycjom i mistrzowskim aranżacjom, ale i niesamowitej energii, która emanuje ze sceny podczas każdego koncertu. Występy Zejmana to zawsze wyjątkowe wydarzenie, masa dobrej zabawy i miłe wspomnienia.

 


 
Własny Port to czterech muzyków i cztery instrumenty – dwie gitary, akordeon i bas:
Piotr Gąsiewski
Rafał Chmiel Piotr Szczepańczyk
Rafał Ordak

Było to roku pańskiego 2003. W ten wrześniowy wieczór w powietrzu czuć było, że coś się musi wydarzyć. Coś miało sprawić, że życie wielu ludzi już nigdy nie będzie takie samo. Piotrek Gąsiewski, nietuzinkowy gitarzysta, miał pomysł. Dziś już nikt nie pamięta, czemu podzielił się nim z Rafałem Ordakiem, choć nie widzieli się od wielu lat. Grunt, że miesiąc później odbył się pierwszy występ tego bezimiennego duetu. Tydzień po tym wydarzeniu, za sprawą Marcina Kijaka, wiecznie zaspanego basisty, było to już trio.
Narodził się „Własny Port”. Matką chrzestną zespołu została Haneczka Gąsiewska: to ona nadała mu imię. I tak „Własny Port” wkradł się do serc Bydgoszczan koncertując w poniedziałki na Barce (to już historia – obecnie koncerty nie odbywają się), Pub żeglarski Kubryk stał się domem zespołu w każdą środę, a Tawerna co wyrosła przy drodze do Gdańska, przygarnia go pod swoją gościnną strzechę co piątek.
Przyjaciół Własny Port zdobywa wszędzie tam, gdzie się tylko pojawia. Toruń, Swornegacie, Sopot, Mrągowo, Warszawa, Łódź, Wrocław to ciepłe przystanie, gdzie zespół chętnie zawija. Obecny skład powstał dzięki Marcinowi, choć w sposób niezamierzony. Złamanie ręki basisty sprawiło, że w zastępstwie pojawił się przecudnej urody oraz talentu akordeonista – Rafał Chmiel. Po cudownym ozdrowieniu basisty, Chmiel był już na stałe związany z zespołem.

Różnie splatają się ścieżki życia, więc wędrując za chlebem Kijak zamieszkał w odległym grodzie. A że cztery to dobra liczba, jego miejsce zajął niesforny Sebastian Alichniewicz, basista, nazywany przez kolegów Czesiem…
Minęło lat kilka. Dobra Matka Ziemia pchana naszymi oddechami i siłą głosów naszych toczona, wykonała kilka zawrotnych piruetów. Chmiel zmężniał, Kerownik wyprzystojniał jeszcze bardziej (o ile to w ogóle możliwe), a Ordak nic nie schudł (to na pewno niemożliwe). Rzucało Własnym Portem po świecie. I tak zupełnie niezauważenie ktoś włączył rok 2010. Nad niebem oceanów niespokojnych zapłonęła nowa gwiazda Piotr Szczepańczyk – Pepek, basista z jajkiem (jak wiemy, dawniej do zaprawy murarskiej dodawano jajek i Malbork stoi do dziś).
I tak mija kolejna godzina tego stulecia a coś w trawie piszczy, że w tej historii jest jeszcze wiele rozdziałów do napisania. Piszcie je razem z nami. Dla każdego znajdzie się spokojna przystań we Własnym Porcie…

 

 

 

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.